Kredyty i sytuacja gospodarcza na świecie

Kredyty i sytuacja gospodarcza na świecie

Wielu z nas doskonale wie o tym, że gdy sytuacja gospodarcza na świecie jest stabilną, czyli jeśli ten wzrost gospodarczy ma poziom tych trzech lub czterech procent, to banki i skoki dają możliwość brania kredytów lub pożyczek na dowód osobisty. Możliwość ta jest powiązana z pewnymi kwotami pożyczek i na dokładkę tego typu pożyczkę może dostać tylko obywatel konkretnego kraju, który osiąga ten roczny próg zarobkowy i co równie istotne swoją poprzednią pożyczkę lub kredyt spłacić zgodnie z zasadami zawartymi w umowie. Tego typu osoba jest weryfikowaną tylko w tym minimalnym zakresie i co najważniejsze pewna część z tych osób to ludzie, którym może grozić utrata pracy, czyli jeśli ktoś taki dostanie pożyczkę i jej nie spłaci to raczej nie będzie problemu. Kryzys gospodarczy raczej stworzą dziesiątki, czy też nawet tysiące klientów tego typu, bo oni mogą doprowadzić do upadłości jednego z banków, czyli też do tego pogorszenia się warunków bytowych wielu pozostałych klientów tego banku. Tego typu nieciekawą sytuację pogłębiają także te wzajemne powiązania wielu banków, czyli dość złożona sytuacja, która komplikuje wiele spraw.

Ludzkie podejście do kwestii finansów.

Ludzie w znacznym stopniu interesują się głównie tymi cyferkami na koncie, czyli danym, które im się wyświetlają po zalogowaniu do banku lub ufają także swojemu dostatecznie pełnemu portfelowi. Tylko niewielu obchodzi to jaki efekt ma polityka jednego z krajowych lub światowych banków, a ta polityka jest powiązana ze zwiększaniem wpływów. Banki takowe zwiększają udzielając pożyczek światowym rządom. Tego typu pożyczki rzecz jasna mogą być bardzo niskie oprocentowanie, ale za tego typu istotną zaletę prezes konkretnego banku może domagać się jakichś istotnych wpływów politycznych. Mowa tu choćby o czymś takim jak kredyty bez rzeczywistego pokrycia w wartości. W wielu krajach świata banki mogą dawać klientom środki finansowe, których to w rzeczywistości nie mają, czyli realna wartość w stu procentach pojawi się dopiero wtedy gdy klient spłaci ostatnią ratę konkretnego kredytu, a do tego momentu może minąć nawet ponad dwadzieścia lat i właśnie dlatego raz na jakąś dekadę może pojawić się kryzys nieco wyhamowujący gospodarkę światową.

Nowość dla banku.

Nie da się też ukryć tego, że pandemia to nowość dla banków światowych, bo przedsiębiorcy z branży gastronomicznej, kosmetycznej i fryzjerskiej nie zarabiają już tyle, co przed nastaniem obostrzeń. Kluczowe znaczenie ma też i to, że przedsiębiorcy działający w tym konkretnym obszarze rynku także mają te dość istotne problemy, bo oni już spłacają kredyty za domy, czy mieszkania. Kredyty za popularny model auta użytkowego to też w ich przypadku coś normalnego, czyli od tego typu należności nie mogą się odciąć od tak sobie i to w czasach wybitnie trudnych oznacza dla nich bankructwo. W bardziej typowych warunkach ekonomicznych te bankructwa to nie problem, bo ich odsetek jest na poziomie, który uwzględnia plan banku międzynarodowego, ale to nie wygląda aż tak ładnie wtedy gdy całokształt spraw jest tym mniej pewnym. Jednym słowem w czasie pandemii to obostrzenia i zakazy wywołują to, że wiele biznesów upada, a nie jakaś niezbyt ostrożna polityka banków międzynarodowych, którą w teorii mogłaby zrekompensować jakaś zapomoga lub ulga podatkowa.

Ulgi podatkowe.

W czasie trwania pandemii powinny pojawić się jakieś ulgi podatkowe dla przedsiębiorców z branży gastronomicznej i fryzjerskiej, którzy jednocześnie spłacają te dwa kredyty. Mowa tu konkretnie o tym, że trzeba tym ludziom ułatwić funkcjonowanie i to nawet znacząco, bo lepiej jest wtedy gdy dalej będą spłacać kredyty, choć nieco wolniej. Taka sytuacja wygląda bardziej pozytywnie od bankructwa tego typu ludzi, bo ma to swoje dość istotne plusy, czyli podatnika nie ubywa i co najciekawsze przynajmniej przez jakiś czas jest on w stanie działać, choć nie może on zaciągnąć kredytu po to by spłacić ten drugi kredyt w celu uniknięcia wysokich odsetek. Tak to rzecz jasna nie działa, bo bank może wpłynąć na umowy tak by odsetki nie rosły lub tak by rosły wolniej. Wtedy rzecz jasna to ryzyko związane z masowymi upadłościami jest tym znacznie mniejszym i co równie istotne unikanie takich właśnie upadłości jest łatwiejsze. Problem tkwi tylko w tym, że takie działania raczej tylko opóźniają to nadejście wyjątkowo głębokiego kryzysu.

Wyjątkowo trudna sytuacja.

Ludzie, czyli też i pracownicy banków oferujący kredyty i pożyczki raczej nauczyli się tego, że stabilna ekonomicznie sytuacja to wzrost gospodarczy na poziomie trzech lub czterech procent, a typowy kryzys to wzrost gospodarczy który wyhamował do jednego procenta na plusie lub opcja na najgorsze miesiące to góra te cztery procenty na minusie. W ten konkretny sposób gospodarka zachowuje się od kilku dekad i co najistotniejsze nic nie wskazuje na to, że sytuacja może ulec zmianie, bo od poprzedniego głębokiego kryzysu minęło tyle lat, że większość społeczeństwa, czyli niemal wszyscy pamiętają kryzys tego typu z opowieści rodziców lub dziadków, a konkretniej są to jedynie opowieści nie łączące się z realnymi doświadczeniami. Dlatego wielu żyje na kredyt lub bierze pożyczki co jakiś czas, po to by mieć w domu nowy telewizor lub lodówkę. Tego typu postępowanie było normą i co równie istotne będzie też normą na samym początku kryzysu ekonomicznego, bo ludzie raczej liczą na to, że nie będzie aż tak źle, a sytuacja poprawi się po tych trzech lub czterech latach.

Inne wzmianki o trudnej sytuacji.

Ludzie też nauczyli się pewnych prostych patentów, czyli jeśli na Polskim rynku nie radzą sobie z prowadzeniem budki z kebabami, to robią sobie kurs spawacza lub kurs innego typu i co równie ważne po ukończeniu tego konkretnego kursu jadą na kontrakt do Francji lub UK. Działania tego rodzaju zazwyczaj przynoszą upragniony skutek wtedy gdy ta sytuacja ekonomiczna na całym świecie nie jest najgorszą, czyli gdy gospodarka w krajach biedniejszych wyhamowuje może o te cztery procent w najgorszych miesiącach, czyli wtedy też w krajach bogatszych musi panować też i ten zadowalający wzrost gospodarczy. Jednym słowem jeśli już nastanie taki kryzys gospodarczy, w którego przypadku spowolnienie gospodarcze wyniesie te minus czterdzieści procent lub więcej w wielu krajach świata to zarobek na kontrakcie będzie raczej opcją na to, by nabrać środków finansowych na przetrwanie dość głębokiego kryzysu ekonomicznego, a na dłużej pomoże liczna rodzina, czyli siostry i bracia, którzy będą nas realnie wspierać. Oni są rzecz jasna opcją pewniejszą od kredytu w banku międzynarodowym.

Banki które trwają od dekad.

Nie da się ukryć tego, że niewielu z nas spodziewa się wybitnie trudnych warunków w sensie gospodarczym. Mowa tu raczej o tym, że myślimy, że kolejny kryzys gospodarczy potrwa te trzy lub cztery lata i znowu będzie normalnie. Tego typu myślenie towarzyszy niemal każdemu z nas, ale nasze samopoczucie psują dziwne reklamy, czyli te, które wyraźnie wspominają o tym, że oprocentowanie kredytu, który wzięliśmy może ulec zmianie za jakieś trzy lub cztery miesiące, a konkretniej po tym czasie oprocentowanie się podwyższy. Te konkretne informacje rzecz jasna zaskakują bardzo wielu z nas i co najciekawsze wielu z nas ma przez tego typu informacje depresje i jakieś stany lękowe. Tylko ze względu na to, że jeszcze nigdy w życiu nie usłyszeliśmy podobnego ostrzeżenia w reklamie kredytu lub pożyczki ratalnej i to jest zaskakujące w ten bardzo nieciekawy sposób. Wiele znaczy też i to, że te wielkie banki międzynarodowe, które trwają od dekad sięgają po tego typu reklamy w telewizji, a nawet w przypadku portali społecznościowych i tego typu działania ludzi oczytanych uświadamiają w tym, że kryzys będzie bardzo trudnym do przetrwania.

Analizy.

Trudno w czasach obecnych ufać analizom, które nie mówią zbyt wiele dobrego o tym, jak będzie wyglądać to branie pożyczek bankowych za dwa dwa lub trzy lata. Mowa tu o tym, że pandemia wiele w świecie zmieniła i zapewne jeszcze nie jedno zmieni. Kredyty i pożyczki ratalne zapewne na wiele lat powrócą do tych dość skromnych opcji. Tak się stanie ze względu na to, że branże są ze sobą powiązane, a nieciekawa sytuacja w przypadku jednej przeniesie się na drugą, czyli jeśli cierpi branża gastronomiczna, to cierpi także rolnicza, bo produkty rolne nie mają rynku zbytu. Kluczowe znaczenie ma też i to, że nie da się przewidzieć tego jak taka sytuacja może się zmienić, bo firmy i to zwłaszcza te małe i średnie łączy sieć wzajemnych zależności, które ten wyjątkowo głęboki kryzys ekonomiczny zapewne tylko zniszczy, a ich odtworzenie nie potrwa tych trzech lub czterech lat, tylko nawet ponad dwie dekady. Tak rzecz jasna może się stać i nie ma w tym nic dziwnego, bo pewnego typu zdarzenia ekonomiczne, czyli problemy w spłacaniu rat kredytów wywołane pandemią dodatkowo wywołają inne problemy.

Podejście sporych banków międzynarodowych.

Kryzys ekonomiczny, który wywoła pandemia, a konkretniej politycy, którzy ze względu na nią będą blokować gospodarkę wywołają straty finansowe, ale nie to jest najgorsze, bo sferę finansową można teoretycznie odbudować za pomocą jakiejś ulgi lub zapomogi. Zdecydowanie większy problem przyniesie to, że banki zaczną ograniczać kwoty pożyczek i kredytów i jednocześnie podwyższać oprocentowanie. Na dokładkę znikną powiązania wielu średnich i małych firm, czyli odtworzenie takowych stanie się niemożliwe. Stanie się właśnie tak, a nie inaczej ze względu na to, że przedsiębiorca, który nie poradził sobie ze spłacaniem dwóch kredytów i zmarł z głodu na ulicy już nie powróci do działania i tego nie zmienią te wysokie zapomogi wpompowane w gospodarkę. Takowe na jakiś czas pobudzą gospodarkę i banki udzielające kredytów o tym wiedzą, ale w wybitnie trudnych czasach środki finansowe nawet te w pełni realne przyniosą tylko to tymczasowe pobudzenie gospodarki i w tym tkwi ten bardzo wiele mówiący nam problem. Sprawy tego typu są doskonale znane dla ekonomistów z międzynarodowych banków.

Jak pandemia zmienia pożyczki dla rządów.

W przypadku pandemii i spowolnienia gospodarczego które wywołała nie ma jakichś prostych środków zaradczych. Jednym słowem rząd może chcieć wziąć kredyt w banku międzynarodowym, po to by ratować jedne z banków krajowych i jego klientów, ale prezes banku międzynarodowego może sobie zażyczyć fuzji, czyli tego wchłonięcia mniejszego banku krajowego. Istotnym będzie też i to, że dla tej konkretnej opcji nie da jakiejś innej nawet umiarkowanie ciekawej alternatywy. Postępowanie tego typu nie dziwi, bo banki chcą powiększać swoje wpływy i stawiają polityków często przed tymi bardzo trudnymi wyborami, które muszą podjąć zgodnie z myślą prezesa banku po to by mieć środki finansowe na ratowanie gospodarki własnego kraju. Taka walka o wpływy chyba zawsze będzie istnieć i co najistotniejsze nawet ten wyjątkowo głęboki kryzys ekonomiczny tego nie zmieni, bo on jest tylko częścią tego światowego rynku finansów, a ludzie doskonale o tym wiedzą, choć nie każdy spodziewa się tego jak ta cała sytuacja może się potoczyć.

Czy ludzie zaczną myśleć o sprawach bardziej drobiazgowo.

Nie da się ukryć tego, że ludzie z dekady na dekadę są coraz mądrzejsi i wiedzą więcej o tym jak działają kredyty i ratalne pożyczki bankowe online. Wiele znaczy też i to, że swoja wiedzę zdobywają na doświadczeniach i przekazują dalej pod postacią rodzinnych opowieści. W tym wszystkim nie ma nic zaskakującego, ale też w przypadku pewnego procenta z nas pojawia się też i ta chęć powiązana z dowiedzeniem się więcej o terminie takim jak „Dług publiczny”. Wielu ludzi nie potrafi go prawidłowo zdefiniować i chyba w tym tkwi problem, ale znajdą się między nami także i tacy, którzy doskonale zgłębią tego typu tematy i z roku na rok przybywa tego typu osób. Także ze względu na to, że poznali już oni to prawdziwe działanie banków międzynarodowych, a konkretniej to, że jeden z ich sąsiadów brał kredyty i pożyczki aż do chwili w której trafił na ulicę i zmarł na niej. Wniosek z tego typu życiowych lekcji jest tym dość prostym. Nie chodzi tu o to by bać się słowa kredyt lub pożyczka ratalna, ale o to by bardzo dokładnie przeanalizować te dostępne opcje, po to by wybrać tę, z którą to poradzimy sobie w sensie finansowym.

Doświadczenia i iloraz inteligencji.

Chyba zaskakującym nie jest to, że te wyjątkowo ważne doświadczenia życiowe nas odmieniają. Doświadczenia takowe są powiązanymi też z kredytami i pożyczkami ratalnymi. Opcje te są rzecz jasna dla nas obciążeniem i to tym szczególnie dużym wtedy gdy trwa ten wyjątkowo głęboki kryzys ekonomiczny. Nie każdy z tego typu doświadczeń wyciągnie te akuratne w sensie logicznym wnioski i co najistotniejsze w tych trudnych czasach najwyraźniej ukazują się różnice między bystrymi i szanowanymi osobami, a tymi, które są jedynie tolerancyjnymi na pokaz. Mowa tu o tym, że tego wyjątkowo głębokiego kryzysu ekonomicznego nikt nie przetrwa w pojedynkę ta prawda jest raczej pewną i dlatego warto jest mieć kogoś, kto się nami zatroszczy w tym krytycznym czasie, czyli wtedy gdy stracimy pracę lub będziemy musieli pracować na gorszych zasadach. W takich czasach przydają się bracia i siostry, którzy pomagają nam, a my im. Równie dobrze role tych osób mogą przejąć w naszym przypadku jacyś wyjątkowo bliscy znajomi, którzy przejmują się naszym losem bardziej od najbliższej rodziny mieszkającej kilkaset kilometrów od nas.

Inne wzmianki o sprycie.

Pewna część sprytnych osób z kredytami lub ratalnymi pożyczkami bankowymi może przetrwać ten wyjątkowo groźny kryzys ekonomiczny w pojedynkę. Tylko to raczej nie uda się każdemu, bo taka osoba już wcześniej powinna przewidzieć pojawienie się tego typu sytuacji, a nie jeszcze na początku takiego kryzysu zaciągać kolejne pożyczki na firmę. Ktoś taki niemal na sto procent sobie nie poradzi z tego typu bardzo trudnymi warunkami, bo jeśli dostrzegamy to, że połączenia lotnicze w krajach bogatych spadają o kilkadziesiąt procent z roku na rok i nadal żyjemy na kredyt, to nie ukazujemy w ten konkretny sposób własnego sprytu i co równie istotne nadal tracimy. Takie osoby, które nie przewidują mogą już po dwóch latach trwania kryzysu wylądować na ulicy i na dokładkę umrzeć na niej z głodu. Ten konkretny los spotka rzecz jasna wiele osób samotnych i co równie ważne raczej nie da się temu scenariuszowi zapobiec, bo w bardzo trudnych czasach ludzie wspierają siebie wzajemnie i wspierają też własne rodziny, czyli tych których dobrze znają i cenią, a kimś kogo znają ledwie co nie przejmują się raczej.

Łagodne postępowanie banków.

W czasie wyjątkowo głębokiego kryzysu ekonomicznego, który to wywołała pandemia banki powinny też w pewien sposób zadbać o klientów, którzy już spłacają kredyty i pożyczki. Nie ma w tym nic zaskakującego i co równie istotne ludzie raczej oczekują tego, że banki nie będą działać przeciwko nim, czyli że same wyjdą z inicjatywą, dzięki której bankructwo ich nie spotka. Tak rzecz jasna się dzieje, czyli banki ułatwiają spłacanie klientom, czyli zwłaszcza tym z branż takich jak gastronomiczna. Tacy ludzie mają w wyjątkowo głębokim kryzysie bardzo trudną sytuację i nie da się ich uratować w ten prosty sposób, czyli to oznacza spadek przychodów konkretnego banku. Na sprawę należy też spojrzeć w sposób nieco inny, czyli klient którego biznes upadnie i na dokładkę wyląduje na ulicy może już nigdy w życiu nie spłacić kredytu, a to dla banku także problem i dlatego, tez wyrzucenie klienta na bruk, oraz przejęcie jego pojazdów firmowych i prywatnych to ostateczność. Wcześniej natomiast trzeba skorzystać z każdej innej opcji, po to by mieć pewność, że postąpiło się tak jak trzeba w kolejnej trudnej sytuacji.

Ilość trudnych sytuacji.

Nie trzeba być jakimś wybitnie genialnym człowiekiem po to by wywnioskować to, że w trakcie trwania wyjątkowo głębokiego kryzysu ekonomicznego sytuacja wielu ludzi spłacających kredyty za mieszkania i samochody ulegnie pogorszeniu. Mowa tu zwłaszcza o tych ludziach którzy działają w branżach przyhamowanych przez ograniczenia powiązane z pandemią. Sytuacja tych konkretnych osób będzie nieciekawą, czyli jest to pewne. Równie wiele znaczy też i to, że ilość tych trudnych sytuacji się nawarstwi, czyli będzie ich wyjątkowo wiele. Więcej niż to w swoich obliczeniach mogą przewidzieć ekonomiści z banków, bo oni się nie spodziewają raczej tego, że po trzech latach od początku pandemii wielu światowych przywódców będzie nadal wprowadzać to gospodarcze spowolnienie, po to by spowolnić postęp danej choroby. Działania tego typu może i są po części podyktowane dobrem ogółu, ale szkodzą gospodarce i to w znacznym stopniu. Kluczowe znaczenie ma też i to, że pewnych nie przemyślanych decyzji politycznych nie da się w łatwy sposób odkręcić, czyli konsekwencje ekonomiczne i tak nastaną, a zapomogi niewiele zmienią, bo te zapomogi trzeba najpierw wyciągnąć z kieszeni lepiej radzących sobie obywateli.

Czy kredyty powinny zniknąć w czasie trwania bardzo poważnego kryzysu?

Niektórzy z nas otwarcie twierdzą, że kredyty i ratalne pożyczki powinny raczej zniknąć w trakcie trwania wybitnie poważnego kryzysu gospodarczego. Mowa tu o tym, że oferty z których nikt nie korzysta raczej trwać nie powinny. Wiele znaczy też i to, że ludzi w tych trudnych czasach odstrasza od brania kredytu jakaś historia powiązana z bliską im osoba lub znajomym. Mowa tu konkretnie o przykrej historii kogoś, kto sobie nie poradził w ciężkich czasach. Tego typu historii w tych trudnych czasach rzecz jasna nie brakuje i co równie istotne może nawet takich przybywać. Takie układanie się spraw w społeczeństwie raczej przekonuje co do tego, że kredyty muszą znikać. Z drugiej strony są też i inne aspekty sprawy, a konkretniej istnieją branże, które także w trakcie trwania poważnego kryzysu gospodarczego bardzo dobrze sobie radzą i co równie ważne w ich przypadku przedsiębiorcy liczą nawet na kredyty ściśle powiązane z ich typem działalności. Tylko nie wiadomo jak to będzie za dwa lub za trzy lata, bo sytuacja zmienia się czasami dynamicznie i może dojść nawet do tego, że dobrze radzący sobie przedsiębiorcy zaczną mieć problemy.

Ulgi.

W trakcie trwania kryzysu gospodarczego zaliczanego do tych wybitnie głębokich, czyli do tych wywołanych przez ograniczenia gospodarcze wywołane przez pandemię przydadzą się także jakieś ulgi. Mowa tu konkretnie o tym, że nawet to zdjęcie opodatkowania z najczęściej nabywanych produktów spożywczych zapewne pomoże. Problem tkwi tylko w tym, że im dłużej się tego nie robi tym bardziej nieciekawą staje się sytuacja osób, które spłacają pożyczki ratalne i kredyty. Teoretycznie politycy powinni sprzyjać obywatelom i ułatwiać im egzystowanie w tych bardzo trudnych ekonomicznie czasach, ale nie zawsze postępują tak jak powinni, bo politykom zależy głównie na przypodobaniu się sponsorom ich kampanii politycznych i stałemu elektoratowi. Wiele znaczy też i to, że do grona wyborców danej partii politycznej nie zawsze zalicza się ludzi działających na niewielką skalę, czyli tych małych i średnich przedsiębiorców, którzy to jeszcze przed początkiem kryzysu mieli jeden lub nawet trzy większe kredyty do spłacenia, a spłacanie takowych i wcześniej było nie łatwe.

Inne istotne prawdy.

Wielu ludzi żyjących obecnie nie chce wiedzieć na czym dokładnie polega spłacanie kredytu, bo w głowie mają pewien schemat i takowego się trzymają. Dlatego też nie chcą weryfikować newsa o tym, że bank daje im pieniądze, których w rzeczywistości nie ma. Mowa tu o tym, że realnymi te środki staną się dopiero po spłaceniu ostatniej raty kredytu. Wcześniej jest to zaledwie taka bankowa obietnica, która znaczy wiele dzięki politykom ułatwiającym bankom tego typu działanie w świecie, czyli w wielu krajach. Kluczowe znaczenie ma tu rzecz jasna to, że prawda wygląda nieciekawie i to zwłaszcza w okolicznościach pogłębiającego się kryzysu, ale najistotniejszym jest to, że ludzie nie chcą poznać tej nieciekawej prawdy, bo zastępują ją własnymi domysłami. Z tej konkretnej przyczyny wielu może się niemile zaskoczyć wtedy gdy już w końcu nastanie ten bardzo ciężki kryzys ekonomiczny i sytuacja wielu banków nagle pogorszy się znacząco.