Ile zarabia balsamista?

Ile zarabia balsamista?

Odpowiedź na pytanie „” wydaje się być prostą odpowiedzią, bo tego typu profesja to dość proste zadanie, czyli tu raczej nie ma zbyt wielu trudnych zagadnień. Jednym słowem jeśli zwłoki trafiają do balsamisty, to on wymienia w nich krew na płyn balsamujący, ale w tego typu przypadkach, czyli wtedy gdy zwłoki zmarłego muszą wyglądać ładnie przez jakiś czas sprawa jest prosta. Mowa tu o tym, że wtedy taki zabieg jest tani, bo po jakimś niezbyt długim eksponowaniu zwłoki trafi do trumny, a trumna do grobu. Dlatego też zarobek w tego typu przypadkach jest raczej tym skromnym i co równie istotne nakład pracy też nie duży. Inaczej jest natomiast wtedy gdy dany zmarły będzie eksponowany przez dłuższy czas. Sprawy tego typu powiązane są chyba tylko z ciałami świętych i co najważniejsze nowoczesna technologia ułatwia takie zabalsamowanie na lata.

Skomplikowane kwestie.

W czasach obecnych taki technik od balsamowania może sporo zarobić, jeśli jest on konsultantem w sprawach kryminalnych. Mowa tu o tym, że pewne typy płynów do balsamowania mogą nawodnić do pewnego stopnia te wysuszone zwłoki uwydatniając pewne znamiona wrodzone. Rzecz jasna za ich pomocą identyfikuje się zwłoki i co równie istotne rozwiązuje sprawy kryminalne. Problem tkwi jedynie w tym, że ten efekt nawodnienia w pewnych roztworach daje efekt krótkotrwały, czyli procesy gnilne powrócą i właśnie dlatego trzeba szybko sporządzić tę odpowiednią dokumentację fotograficzną. Takie techniki przywracania kształtu ciała po jego wysuszeniu znane są też pewnej części patologów kryminalnych, którzy mają te odpowiednie kwalifikacje zawodowe. Nie każdy z patologów zna te techniki i co równie istotne specjalista który takowe poznał musiał też dość długo studiować i odbywać kursy dodatkowe i dlatego do tych rekonstrukcji często potrzeba kilku ekspertów. Kluczowe znaczenie ma też i to, że trzeba kontrolować warunki takiego nawadniania tkanek, bo odzyskiwanie przez wysuszone ciało kształtu to proces i to dość trudny do kontrolowania.

Balsamowanie religijne.

Specjalista od tego religijnego balsamowania to ktoś komu się płaci solidne pieniądze, bo religie tego świata chcą by ciała ważnych osobistości prezentowały się bardzo dobrze. Powiązane jest to rzecz jasna z zatrudnieniem całego sztabu ekspertów, którym płaci się wielkie pieniądze, po to by powstrzymać te procesy gnilne. Bywa też i tak, że nawet sporej grupie ekspertów nie uda się zabezpieczyć danego ciała przed dalszym gniciem, a jedynie spowolnić ten proces. Mowa tu o tym, że w niektórych przypadkach już nie da się poprawić stanu wizualnego danego ciała i dlatego stworzona przed laty pośmiertna maska może być jedyną opcją, jeśli chodzi o to utrzymanie ciekawego wyglądu. Nie brzmi to rzecz jasna najciekawiej, ale czasami tylko to maskowanie pewnych procesów pomaga w znaczący sposób i w tym tkwi minus, bo stabilne warunki utrzymują ciało w dobrym stanie, ale i tak raz na jakiś czas trzeba je poddać ponownemu balsamowaniu, które może być problematyczne.

Balsamowanie zwierząt.

Przynajmniej niektórzy z nas balsamują zwierzęta, ale w tym przypadku liczy się to stosowanie wersji uproszczonej, czyli techniki powiązane z taksydermią. Mowa tu o tym pozbyciu się wnętrzności danego zwierzęcia i o zakonserwowaniu całej reszty. Tak się kiedyś tworzyło te trofea myśliwskie i zasadniczo to do chwili obecnej są one wytwarzane w bardzo zbliżony sposób. wiele znaczy też i to, że te trofea nie muszą być wybitnie trwałymi, bo jeśli ktoś inny z czasem zakupi dany domek w górach to może nawet z dnia na dzień pozbyć się tych wypchanych zwierząt, bo dla jednych wyglądają one ciekawie, a dla innych upiornie. Sprawę może odmienić nieco fakt, że przynajmniej pewna część z nich jest wartościowa i dlatego raczej się takowych nie wyrzuca, tylko sprzedaje ich miłośnikom lub idzie się z takowymi do odpowiedniego lombardu. Takie postępowanie jest rzecz jasna racjonalnym, bo coś wartościowego lepiej sprzedać niż od tak sobie wyrzucić.

Wykształcenie.

Specjalista od balsamowania zarabia dostatecznie dużo, czyli zdaniem wielu z nas ma niezbyt męczącą pracę, choć widoki nie zawsze są ciekawymi. Kluczowe znaczenie ma też i to, że stanie się takim specjalistą to lata nauki, a czasami nawet jakieś dodatkowe kursy powiązane z wprowadzeniem na rynek nowego płynu do balsamowania. Nie zmienia to jednak tego, że na usługi takowego specjalisty jest raczej znikome zapotrzebowanie, bo jego usługi kosztują. Dlatego niemal każdy decyduje się na ten zwyczajny staromodny pochówek lub na kremację.