Dlaczego z ogromną łatwością wpadamy w długi?

Dlaczego z ogromną łatwością wpadamy w długi?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, choć z pewnością istnieje kilka schematów. Zadłużanie się to w niektórych przypadkach świadomy wybór i sposób na życie, który niestety w pewnym momencie wymyka się spod kontroli. Zaciąganie kolejnych pożyczek łatwo usprawiedliwić wyjątkową sytuacją wynikającą najczęściej z konieczności spłaty innego zadłużenia. To ekstremalne przykłady działań osób, które popadły już w niekończącą się spiralę zadłużeń. Takie sytuacje wbrew pozorom dotyczą dosyć sporego odsetka społeczeństwa, choć początki tej niefortunnej przygody nie zwiastowały takiego obrotu spraw i z pewnością okraszone były dosyć sporym optymizmem.

Pierwszy etap popadania w długi

Żyjemy w czasach wymagających od nas „bycia na bieżąco” ze wszystkim, co pojawia się na rynku i w opinii publicznej zasługuje na słowo uznania. Sklepy wypchane są produktami po same brzegi, a internet bezustannie zasypuje nas atrakcyjnymi reklamami usług i rzeczy, które w mniemaniu producenta zasługują na miano niezbędnych. Wiele osób pożycza pieniądze, ponieważ sytuacja materialna nie pozwala im na zakup nieco droższych gadżetów, nowego samochodu, tableta, komputera czy wykupienia zagranicznych wakacji. Pożyczka w sytuacjach, w których presja społeczeństwa nie daje za wygraną bywa jedynym rozwiązaniem dla osób, które nie mają zamiaru czuć się gorzej od reszty. To niestety jedna z przyczyn, które mają realny wpływ na pogarszający się stan konta Polaków oraz poziom zadłużenia. Próbujemy kupić sobie lepsze życie na kredyt. Nie myślimy w takich sytuacjach o konsekwencjach, a tym bardziej nie myślimy o tym, że przyjemność potrwa zaledwie momencik, spłacanie znacznie dłużej. W długi wpadają nie tylko osoby uzależnione od zakupów, choć również znajdują się w gronie najbardziej zadłużonych ludzi. Najpowszechniejszą przyczyną zaciągania „niewielkich” pożyczek jest chęć podniesienia własnego statusu społecznego i dorównania innym. Innymi będą albo osoby, które zarabiają nieco więcej niż my i faktycznie mogą pozwolić sobie na wystawniejsze życie albo osoby, które właśnie zaczęły wpadać w spiralę zadłużeń z takiego samego powodu. Dokładnie tak jak my.

W jaki sposób pozbywać się uciążliwych zadłużeń?

Zadłużenia to ograniczenie, które potrafi skutecznie zszargać nerwy. Zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się możliwość utraty pracy lub awaryjne sytuacje wymagające konkretnego nakładu finansowego. Rata kredytu w takich sytuacjach jest dodatkowym obciążeniem, na który niestety sami zapracowaliśmy. Jedynym sposobem na odciążenie finansowe jest próba skonsolidowania pożyczek, dzięki czemu będziemy mogli nieco zmniejszyć miesięczną ratę. To jedynie delikatne wsparcie, ponieważ wychodzenie z długów powinno zacząć się od silnego postanowienia o bezwzględnym niezapożyczaniu się w kolejnych bankach w celu ratowania domowego budżetu. To właściwie pierwszy krok, który należy wykonać i mocno się go trzymać. Jeżeli rata kredytowa przewyższa nasze możliwości finansowe, to rozwiązaniem problemu będzie dodatkowa praca. Niestety. Takie rozwiązania problemów przychodzą do nas z czasem i z pewnością pierwszą reakcją nie będzie entuzjazm. Trzeba jednak obiektywnie ocenić sytuację, by dojść do wniosku, że to rozsądny kierunek, który pozwoli nam uwolnić się od kredytów znacznie szybciej i bez zbędnej porcji nerwów. Być może zdołamy przy okazji zaoszczędzić jakąś gotówkę. Za popełniane błędy trzeba płacić. Jeżeli jedynym ratunkiem jest podjęcie dodatkowej pracy, to tak naprawdę nie jesteśmy jeszcze w najgorszym położeniu.